WYKŁAD WIARY


1. Jednorodzony Syn i Słowo Boga Ojca, stał się człowiekiem podobnym do nas we wszystkim oprócz grzechu; Chrystus, nasz prawdziwy Bóg, oznajmił nam z mocą w orędziu Ewangelii: „Ja jestem światłością świata. Kto idzie za Mną, nie będzie chodził w ciemności, lecz będzie miał światło życia”, oraz: „Pokój mój zostawiam wam, pokój mój wam daję”

2. Pod wpływem tego Bożego nauczania o pokoju, nasz najłaskawszy cesarz [Konstantyn IV], obrońca ortodoksji, przeciwnik błędu, zwoławszy nasze święte i ekumeniczne zgromadzenie zjednoczył cały organizm Kościoła.

3. Dlatego nasz święty i ekumeniczny sobór całkowicie odrzuciwszy zakradający się już od jakiegoś czasu bezbożny błąd, idąc niewzruszenie prostą drogą wyznaczoną przez świętych i godnych zaufania Ojców, w duchu pobożności we wszystkim zgodnie rozbrzmiewa wraz z pięcioma świętymi i ekumenicznymi soborami.

4. Mówimy tu o trzystu osiemnastu świętych Ojcach zebranych w Nicei przeciwko szaleństwu Ariusza; następnie o soborze w Konstantynopolu, który [zgromadził] stu pięćdziesięciu natchnionych przez Boga mężów przeciwko [osobie] Macedoniusza pneumatomacha oraz bezbożnego Apolinarego; o pierwszym soborze w Efezie wraz z dwustu czcigodnymi mężami zgromadzonymi tam przeciwko Nestoriuszowi, myślącemu na sposób żydowski; a także o soborze w Chalcedonie i sześciuset trzydziestu natchnionymi przez Boga Ojcami, którzy odrzucili nienawidzących Boga: Eutychesa i Dioskora; jak również o ostatnim z nich, piątym świętym soborze, który zebrał się tu [w Konstantynopolu] przeciwko Teodorowi z Mopsuestii, Orygenesowi, Didymowi, Ewagriuszowi”, przeciwko pismom Teodoreta wymierzonym w dwanaście artykułów sławnego Cyryla oraz przeciwko listowi, o którym mówi się, że został napisany przez Ibasa do Persa Marina.

5. Na nowo i bez dokonywania żadnych zmian przyjmujemy również wszystkie uchwały odnoszące się do [prawdziwej] pobożności, odrzucamy zaś bezecne doktryny bezbożności. Ponadto nasz święty i ekumeniczny sobór, pod natchnieniem Bożym przypieczętowuje też Symbol ogłoszony przez trzystu osiemnastu Ojców [Nicejskich] potwierdzony później przez stu pięćdziesięciu Ojców działających z inspiracji Bożej, a który to Symbol z zadowoleniem przyjęły także następne święte sobory i zatwierdziły dla odsunięcia każdej śmiercionośnej herezji.
6. Wierzymy w jednego Boga...

Święty i ekumeniczny sobór orzekł, co następuje:

7. Powyższy Symbol, prawowierny i stanowiący wyraz Bożej łaski, wystarczyłby zupełnie dla doskonałego poznania i umocnienia ortodoksyjnej wiary.

8. Jednakże wynalazca zła od samego początku nie zaprzestaje ataków. Znalazłszy wspólnika w wężu, za jego pośrednictwem wprowadził niegdyś truciznę śmierci do natury ludzkiej. Tak samo i teraz znalazł odpowiednie narzędzia do wykonywania jego własnych zamysłów. Mamy na myśli Teodora, byłego biskupa Faran, Sergiusza, Pyrrusa, Pawła oraz Piotra, byłych zwierzchników Kościoła naszego cesarskiego miasta, a także Honoriusza, papieża starożytnego Rzymu, Cyrusa, biskupa Aleksandrii i Makarego, który ostatnio był biskupem Antiochii oraz Stefana, jego ucznia.

9. Dzięki pomocy tych ludzi, [szatan] nie zaprzestał urządzać w całym Kościele zasadzek wprowadzania w błąd poprzez stosowanie nowych określeń i rozsiewanie pośród prawowiernego ludu herezji - o jednej woli i jednym działaniu w odniesieniu do dwóch natur Jednego z Trójcy Świętej Chrystusa, naszego prawdziwego Boga - wykazującej zgodność z szaloną i przewrotną doktryną bezbożnych Apolinarego, Sewera i Temistiusza. Za pośrednictwem oszukańczych wymysłów, usiłuje ona zniweczyć doskonałość wczłowieczenia samego i jedynego Pana Jezusa Chrystusa, naszego Boga, wprowadzając podstępne myślenie, że ożywione rozumnym życiem Jego ciało pozbawione było woli i działania.

10. Stąd Chrystus, nasz Bóg, wzbudził wiernego cesarza, nowego Dawida, znalazł „człowieka po swojej myśli”, który - jak zostało napisane - „nie użyczył snu swoim oczom, ani swoim powiekom odpoczynku”, dopóki zebrane przez Boga nasze święte zgromadzenie nie znalazło doskonałej formy przepowiadania prawdziwej wiary, stosownie do Bożego zapewnienia: „Gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię Moje, tam i Ja jestem pośród nich”.

11. Obecny święty i powszechny sobór wita z wyciągniętymi rękami i z wiarą przyjmuje [listowną] relację Agatona, najświętszego i błogosławionego papieża starożytnego Rzymu, przesłaną do najpobożniejszego i najwierniejszego naszego cesarza Konstantyna [IV]. Odrzuca ona, wymieniając imiennie, ludzi głoszących lub nauczających - jak już wyżej pokazano – o jednej woli i jednym działaniu w ekonomii wcielenia Chrystusa, naszego prawdziwego Boga. Podobnie zostało przyjęte inne sprawozdanie synodalne stu dwudziestu pięciu miłych Bogu biskupów, zgromadzonych na świętym synodzie pod przewodnictwem tego samego najświętszego papieża [Agatona], przesłane dla pełnego Bożej mądrości jego spokoju. Przyjęliśmy je, ponieważ są zgodne z nauczaniem świętego soboru w Chalcedonie oraz z Tomem Leona wysłanym do Flawiana, przez tego świętego i błogosławionego papieża starożytnego Rzymu. Tenże sam sobór określił go mianem „kolumny prawdziwej wiary”. Ponadto są one zgodne z [treścią] listów soborowych, napisanych przez błogosławionego Cyryla przeciwko bezbożnemu Nestoriuszowi oraz do biskupów Wschodu.

12. Zgodnie z nauką pięciu świętych i ekumenicznych soborów oraz ze świętymi i zasługującymi na wiarę Ojcami, [obecny sobór] w harmonii z nimi rozstrzyga i wyznaje:

13. Pana naszego Jezusa Chrystusa, naszego prawdziwego Boga, Jednego ze świętej, współistotnej i będącej początkiem życia Trójcy, doskonałego w bóstwie i tego samego doskonałego w człowieczeństwie; prawdziwego Boga i prawdziwego człowieka, tego samego złożonego z rozumnej duszy oraz z ciała, współistotnego Ojcu co do bóstwa i współistotnego nam co do człowieczeństwa, podobnego do nas we wszystkim oprócz grzechu; przed wiekami zrodzonego z Ojca co do bóstwa i tego samego narodzonego w ostatnich czasach dla nas i dla naszego zbawienia z Ducha Świętego i z Maryi Dziewicy, która we właściwym i ścisłym sensie jest Matką Boga co do człowieczeństwa; jednego i tego samego Chrystusa, Syna, Pana, Jednorodzonego, poznawanego w dwóch naturach bez pomieszania, bez zmiany, bez rozłączania i bez podzielenia. Różnica między tymi naturami nie została w żaden sposób zniesiona przez ich zjednoczenie, przeciwnie, własności jednej i drugiej natury zostały zachowane i zbiegły się w jednej osobie i w jednej hipostazie - [w osobie] niepodzielonego i niezłożonego z dwóch osób, lecz jednego i tego samego Syna Jednorodzonego, Bożego Słowa, Pana Jezusa Chrystusa, tak jak nam niegdyś objawili o Nim Prorocy, jak sam Jezus Chrystus nas pouczył oraz jak nam przekazał Symbol świętych Ojców.

14. Zgodnie z nauczaniem świętych Ojców przepowiadamy w Nim [to znaczy w Chrystusie], dwa odnoszące się do natur chcenia, inaczej dwie wole, oraz dwa odnoszące się do natur działania: bez podzielenia, bez zmiany, bez podziału i bez zmieszania. Te dwie wynikające z natur wole w żadnym przypadku nie są sobie przeciwne, jak twierdzili bezbożni heretycy, lecz Jego wola ludzka, nie sprzeciwiając się ani nie walcząc, idzie za, a raczej jest posłuszna Jego Bożej i wszechmocnej woli. Należało bowiem - według mądrego Atanazego - żeby wola ciała działała oraz była posłuszna woli Bożej.

15. Albowiem jak Jego ciało nazywa się i jest ciałem Boga-Słowa, tak i Jego wola wynikająca z natury cielesnej nazywa się i jest własną wolą Boga-Słowa, jak On sam powiada: „Zstąpiłem z nieba nie po to, abym pełnił Moją wolę, ale wolę Ojca, który mnie posłał”, nazywając wolę swego ciała własną, bo i ciało stało się Jego własnym ciałem. Jak bowiem Jego najświętsze, niepokalane i ożywione duszą ciało nie przestało istnieć z powodu przebóstwienia, lecz pozostało w swoich własnych granicach oraz w swoim własnym porządku [istnienia], tak samo Jego przebóstwiona ludzka wola nie przestała istnieć, a raczej zostałała nawet wybawiona, według Grzegorza Teologa, który mówi: „Albowiem Jego chcenie, ujmowane w odniesieniu do Zbawiciela, nie jest przeciwne Bogu, będąc całe przebóstwione”.

16. Dwa działania - odnoszące się do natur, to znaczy działanie Boskie i działanie ludzkie - bez podzielenia, bez zmiany, bez podziału i bez zmieszania, wielbimy w tym samym Panu naszym Jezusie Chrystusie, naszym prawdziwym Bogu, zgodnie z bardzo wyraźnym stwierdzeniem natchnionego przez Boga Leona: „Każda z dwóch form we wzajemnym połączeniu wykonuje to, co do niej należy: Słowo [Boże] czyni to, co należy do Słowa [Bożego], ciało zaś to, co należy do ciała”.

17. Nie zgodzimy się przecież na jedno opierające się na naturze działanie Boga i stworzenia, ażebyśmy ani nie wywyższyli rzeczy uczynionych do [poziomu] istoty Bożej, ani nadzwyczajności natury Bożej nie obniżyli do poziomu właściwego dla stworzeń.

18. Uznajemy, że jeden i ten sam [Chrystus] czynił cuda i znosił cierpienia, stosownie do właściwości jednej i drugiej natury, z których jest złożony i w których istnieje, jak to wyraził Boży Cyryl.

19. Pod każdym względem zachowujemy to, co jest «bez pomieszania» i «bez podzielenia», i wszystko to ogłaszamy w zwięzłym streszczeniu: Wierzymy, że Jeden z Trójcy Świętej, nasz Pan Jezus Chrystus, jest po Wcieleniu naszym prawdziwym Bogiem. Dlatego utrzymujemy, że Jego dwie natury jaśnieją w Jego jednej hipostazie. W niej to podczas całego swego przebywania w ekonomii [wcielenia] wykazał, że czynił cuda i znosił cierpienia nie pozornie, ale prawdziwie; z powodu różnicy natur w jednej i w tej samej hipostazie, rozpoznawanej wówczas, gdy obie „we wzajemnym połączeniu”, [łac. dodaje: nie rozdzielone i nie zmieszane], chcą i wykonują to, co każdej jest właściwe. Z tej racji wielbimy dwie wole i działania odnoszące się do natur, razem dążące do zbawienia rodzaju ludzkiego.

20. Pod każdym względem ustaliliśmy to z wszelką dokładnością i starannością oraz rozporządzamy, że nikomu nie wolno głosić innej wiary, ani spisywać, układać, zamyślać ani innych nauczać. Ci zaś, którzy ośmieliliby się układać lub otwarcie wypowiadać inną Wiarę albo nauczać lub przekazywać inny symbol pragnącym z pogaństwa, z judaizmu albo z jakiejkolwiek herezji nawrócić się ku poznaniu prawdy, albo [ośmieliliby się] wynajdować nowe głosy, czyli wyrażenia, i wprowadzać je w celu zniszczenia określeń przez nas teraz ustanowionych - jeśli są biskupami lub duchownymi, zostają pozbawieni: biskup godności biskupa, a duchowny godności duchownego; jeśli zaś są to mnisi lub osoby świeckie, mają być wyłączeni ze społeczności wiernych.